Visit with me… The Hepworth Gallery, Wakefield

 


I hope it’s a start for new series of posts.

The Hepworth is a huge gallery in the heart of Wakefield in West Yorkshire, UK. 🇬🇧
Object opened in 2011 to house local art collection  and provide a legacy for Barbara Hepworth. Barbara Hepworth was born just in Wakefield. For sure more about this sculptor in separate post.
The Hepworth Wakefield history: https://hepworthwakefield.org/our-story/our-history/
Same building is great project and I promise another post about it.

What’s on? 
Surrealism Exhibition, Gallery 9: „The Bodies of Water”
It’s a part of  exhibition with more like 100 years old Surrealism. Surrealism in landscapes have few rooms. Here we can see representatives of realism who created art related to water.  My favorite work is by Ro Robertson (born 1984).


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„-Interlude lI, set afloat, 2024, Mild steel, sea water, rainwater, marine paint, oil stick, chalk, graphite, rocks and rope

-I turned myself into a stream, 2024

-i was a waterfall now, 2024, Mild steel, sea water, rainwater, marine

paint, oil stick, chalk, graphite, rocks and rope

-an ever changing passage, 2024

-ourselves mirrored, 2024, Mild steel, sea water, rainwater, marine paint, oil stick, chalk, graphite, rocks and rope

colours bled, 2024

i leaked onto and through, 2024, Mild steel, sea water, rainwater, marine paint, oil stick, chalk, graphite, rocks and rope

tethered, 2024

we see each other, 2024, Mild steel, sea water, rainwater, marine paint, oil stick, chalk, graphite, rocks and rope

Ro Robertson was born in Sunderland in 1984 and is currently based in West Cornwall. Artist practice spans sculpture, photography, drawing and performance. Artist’s studio is situated in a village where she is a sea view. It was inspiration for this art. Artist uses automatic surrealist drawing techniques
„Working partly on the beach, they incorporate chance encounters with sea-water and sand within their sculptures and paintings. Automatism, they have noted, is a process ‘between the unconscious and the physical world that occupies a place between inner and outer landscapes, between mind and body, a place that I consider to be outside of the rigid binary structures /ve learned to otherwise bend myself around. I embody this as a tactic to oppose being deemed ‘against nature as an LGBTQIA+ person and being considered at odds with the environment around me, an anomaly in the natural flow of life” The Hepworth  More in Gallery 9.

Next artist is María Berrio born in 1982. Within Columbian artist María Berrio’s (born 1982) with serial „Land of the Sun”. Water is here kind of sanctuary for her character. For this Columbian artist collages are created analogous a story of displacement, isolation and survival in the wake of an apocalyptic crisis. Water is here solace. How great I understand this kind of solace 🙂 More in Gallery 9.

María Berrio, Open Geometry, 2022, Collage with Japanese papers and watercolor paint
Courtesy the artist and Victoria Miro gallery

-María Berrio, Solastagia, 2024, Collage with Japanese papers and watercolor pain

-Maria Berrie (Born 1982), The Collapsed Tower, 2022: Collage with Japanese papers and watercolor paint on linen

Have a look on Rimmington’s picture. Double chains linked together show how strong, unbreakable and sometimes burdensome and blocking blood ties can be.

Edith Rimmington (1902-1986), Family Tree, 1938, Photomontage with Collage and Gouache
I hope it’s enough for you to visit gallery. See you there.

 

 


Continue reading “Visit with me… The Hepworth Gallery, Wakefield”

Singing clay recycling

I’m Every piece of clay can be used again. Clay recycling process is generally easy and have few steps. Every step is possible in a studio or in a kitchen.

STEP 1

All the time remember about collecting clay into a bucket. Every dry piece and waste during cleaning  can save some money for new material and help when parcel is late. In UK pottery shops have long delivery time. So you can have own stuff.


STEP 2


Just put to the pot dry elements. Bigger elements should be broken on smaller. Add water: pour enough water to cover all the pieces. Leave it for 48 hours ang sing the song…

what a bird? IMG_0537

chirping clayIMG_0538

STEP 3

In the meantime, make a plaster top for drying the clay. More about it in separate post. Maybe you have own already.

STEP 4

Mix clay with water in the pot. You can use a drill with mixed or… own hands. If consistency is to dry you can add some water. Please do it slowly, don’t add to much.
Put clay  clay mass on the plaster top. The top will absorb unnecessary water. You must control this process.

STEP 5

Knead clay as usual but remember. If you had mixed clay in the bucket, then clay can have different properties. The best make a small try before firing bigger pieces.

And on finish… How to say „I am from Poland without saying I am from Poland”

P.S.  The  material in which the clay was stored is 100% recycled 😝

Nice book study.

Kate Buckley, „Sculptural Porcelain”

„A photographic collection of highlights from a year of making porcelain origami.
From commissions, to York Open Studios to exhibitions.
All new work in 2023.
Presented in a hardback square book with 24 pages of full colour images.
Dimensions: 218 x 218mm
All work is my own.”

It’s photo album so it’s good for lazy morning or evening when you are tired and your head have to much informations 😉

For me fantastic inspiration. Kate show how other styles are connected in art. Origami and ceramic sculptures this time.

Very geometric modern shapes, light, colour, tones and shade show how sculptures are working in space. It’s kind of play. Used material is porcelain.

If you are interesting to see more then you can try found her exhibition in UK. Also in galleries like in private collection.

Katie grown up in North Wales, she lives with her family in York.

She was a teacher many years. In 2019 she decided to become an artist and started to study art and design in pretty York.

Book is available in York-

Beningbrough Gallery.


Continue reading “Nice book study.”

Szybka wiosenna ozdoba na drzwi.


    Wiosna, święta, chwila na zabawę z dzieckiem. Każdy powrót jest dobry a efekt poza wizualnym to dość skuteczne odstresowanie się. Chwila uwagi która potrzebna jest choćby do stworzenia pomponów pozwala zapomnieć o reszcie świata. 

 Zabawa idealna żeby zaangażować dzieciaki w rożnym wieku. Jeżeli nie powinny  jeszcze samodzielnie używać nożyczek to na pewno bezpiecznie mogą nawijać wełnę lub przyklejać piórka. Satysfakcja z wykonywanej pracy bezcenna.

Potrzebujesz:


•2 motki wełny kawałek kartonu 

•klej na gorąco i pistolet do kleju

•kilkanaście piórek  

 •zielone gałązki (idealny będzie bukszpan ale nie jest konieczny)

  Z kartonu wycinasz podstawę      
w kształcie koła, jaja czy wianka. Pompony (w następnym poście podpowiem jak je wykonać) przyklejasz na karton klejem na gorąco. Możesz wykonać regularną kompozycję ale równie dobrze będzie wyglądał spontaniczny układ.          

   Zielone gałązki przycinasz sekatorem i uzupełnisz nimi luki powstałe między pomponami. W pozostałe miejsca wklejasz piórka. 


     Około 10 cm od brzegu kompozycji wykonujesz dziurę średnicy 0,5 cm. Przewlekasz  przez nią wełnę za która powiesisz dekorację.

     Pamiętaj, że pompony w które włożono sporo pracy możesz wykorzystać ponownie. Warto je więc przechować kiedy dekoracja już się znudzi. Taki mały up cycling. 

 Dobrej zabawy!

Lubisz kwiaty w kuchni?

Tak, wiem. Na nie zawsze brakuje tam miejsca. Blaty zastawione sprzętami, parapet za mały. A taka świeża bazylia?Przyda się podczas przygotowywania posiłku.

Na wszystko znajdzie się miejsce. Pod samym sufitem. Nad blatem, obok okna, w kąciku koło drzwi a może nawet nad stołem niech zakrólują kwietniki! Kojarzą się babciowo i staromodnie. Ale wracają do łask bo znów chemy mieć jak najwięcej przestrzeni a mamy jej zawsze za mało… I stają się na nowo porzadaną formą dekoracyjną. Niewiele ciekawych kwitników można jednak kupić. Skręć je więc sam.

Na zioła, tulipany i sałatę przynioną z zakupów- ona też lubi dostęp do wody i wcale nie przepada za lodówką.

Zaminoculcas to kwiat który zniesie prawie wszystko. Nawet temperaturę która może wystąpić w kuchni pod samym sufitem. Cień i susza mu nie straszne. Ale dwie osłonki zostaw sobie koniecznie na bieżące sprawy.

  • Potrzebne materiały znajdziesz w każdym markecie budowlanym. Możesz użyć rzeczy z odzysku (starych osłonek, łańcucha z huśtawki czy tp.). Kilka metrów łańcucha, 8 wkrętów i 8 nakładek. Do tego 4 metalowe osłonki na doniczki.
  • Aby łatwo było zdjęć pojedyńczą doniczkę (np. wykorzystując bazylię do spaghetti) każda z nich zawisła na osobnym łańcuchu. Długość każdego łańcucha jest inna. Kiedy obmierzysz jaką chcesz uzyskać długoś 1 uchwytu przy następnej doniczce dodaj 2x wysokość doniczki + kilka cm. Osłonki nie będą wtedy na siebie nachodziły a kwietnik nie stanie się zbyt długi. To mogło by przeszkadzać w funkcjonowaniu.
  • Każdą osłonkę należy przewiercić z boku.
  • Łańcuchy nałożyć od zewnętrzenej strony, wkręcić śrubki i zabepieczyć nakrętkami od strony wenętrznej.
  • Osłonki załóż na wkręt z haczykim zaczynając od najdłuższego łańcucha. Długość łańcucha ureguluj symetrycznie aby osłonka nie wisiała na skos ponieważ to spowoduje wysypywanie się ziemi lub wypadanie doniczek włożonych do środka.

Kwietnik do zrobienia w 10 minut.

Kuchnie mają to do siebie, że niezależnie od tego ile mają metrów, zawsze są za małe. Jak szafa na damskie buty… Potrzebne jest miejsce do pracy i jest tak wiele rzeczy które powinny się tam znaleźć. Na szczęście są i te które można wyeksponować, te które mogą stać się ozdobą. Wtedy jest łatwiej. Jedną z takich rzeczy są zioła. Kiedy jednak nie mamy wolnego parapetu albo wolnego blatu czy stołu, można je zawiesić.

 

U mnie rozwiązanie zafunkcjonowało ponieważ południowe usytuowanie okna nie dawało roślinom odpocząć. Kwietnik zawieszony w lekko zacionionym miejscu pozwala im na rozwój. Jak zrobić?

Potrzebujemy kilka elementów montażowych (do kupienia w każdym markecie budowlanym):

  • łańcuch
  • nakrętki
  • wkręty
  • kołek z haczykiem 

Doniczkami w tym wypadku zostają metalowe  osłonki. Jeżeli ktoś decyduje się na większy format pojemników mogą być nimi nawet ocynkowane wiadra (to już raczej na taras, nie do kuchni).

  1. Osłonki przewiercamy pod rozmiar wkrętów.
  2. Łańcuch dzielimy na części. Każda powinna być innej długości. Jeżeli chcemy uzyskać kaskadowe ułożenie warto do długości 1 części dodać 3/4 długości łańcucha.
  3. Łańcuch przymocować za pomocą wkrętów. Od wewnątrz osłonki wkręcić nakrętkę.
  4. Każdą donicę z łacuchem nałożyć na hak przymocowany do sufitu.

Ważne! Każda osłonka jest zawieszona na osobnym łańcuchu. Jest to praktyczne rozwiązanie w przypadku kwietnika na zioła używane podczas gotowania. Można szybko zdjąć całą osłonkę aby dołożyć do niej zioła.

 

Zioła które kupujemy w sklepie można poprostu wstawić do osłonki i podlewac bez obaw. Te wychodowane w domu można utrzymywać to od momentu wysiania. Ja z reguły w górnej, mniej dostępnej części, trzymam te rosliny które rosną długo i są rzadziej używane. W dolnej cześci któluje bazylia i mięta!

 

 

 

Słodkie życzenia z okazji …tych urodzin. Sprawiedliwy upominek.

Propozycja nie jest dobrym prezentem na pierwsze, drugie… dziesiąte urodziny. Nie ucieszy też zbytnio w naste urodziny. Nastolatek może poczuć się zawiedziony i potraktowany niesprawiedliwie. Inaczej niż jego rodzice a nawet dziadkowie.

Tym razem wianek kryje 50 słodkich chwil – 50 życzeń dla wspaniałej osoby. Nigdy byście nie ocenili jej na takie doświadczenie.

Zamysł jest taki aby zjadać każdego roku po jednej pięćdziesięciu czekoladek. I ważne dla bliskich! Kiedy Ewcia obedrze z papierka ostatnią czekoladkę, nie można jej już życzyć stu lat! Będzie to niewybaczalne faux pas. Wtedy należy już śpiewać “200 lat niech żyje nam”. A jubilatka może w tej chwili przekąsić ostatnią z 50 czekoladek.

10 marca- Dzień Mężczyzny. Nie zapomnij! Zrób (sobie) prezent!

Od 1999 roku 10 marca jest świętowany jako Dzień Mężczyzny. Kobiety wywalczyły dzień który stał się okazją do manifestowania poglądów oraz świętowania. Czemu by płeć przeciwna nie mogła dla równowagi mieć swojego dnia. My nadal cieszymy się tym goździkiem czy innym zwiastunem wiosny, rajstopami 😉 lub ich następcą.

Mamy okazję odwdzięczyć się za pamięć czy niepamięć. Jest okazja, przyda się upominek. Święto wprowadzone niejako dla równowagi to może i prezent pozwalający osiągnąć zen w domu? Nie, kadzidełka nie działają.

Wkurza Cię chaos zastajesz na kanapie kiedy chcesz zwyczajnie usiąść po ciężkim dniu? Standardowo minimum dwa piloty, jakiś telefon, czasem długopis… Idąc    z postępem klawiatura bezprzewodowa, pad… Wystarczy tego zła! To w końcu miejsce stworzone dla relaksu.

Wykorzystaj okazję i zrób (sobie) mu prezent! Spokój jaki zagwarantuje będzie uwieńczeniem marcowych świąt (i wcale nie pachnie tu sprytem, spiskiem, przebiegłością). Proponuję źródło zgody: organizer na kanapę lub fotel. Kiedy przestrzeń pozioma nie może już podołać naszym rozrywkom i zainteresowaniem wkroczmy w przestrzeń pionową! Tak! To jest pusta kanapa która na Was czeka

Kieszonki dostosuj do wielkości sprzętów które muszą ukryć. Jeżeli pilot zaginie w ich przestrzeni to nikt z tego korzystał nie będzie. Użyty materiał nie musi być specjalnie zakupiony. Możesz użyć resztek. Jeżeli masz małe kawałki (choćby stare dżinsy) możesz stworzyć patchwork. Jeśli o czymś zapomnisz lub do lasu pilotów dołączy kolejny to kieszonkę możesz doszyć.

Pamiętaj o grawitacji. Z reguły nie trzeba materiału specjalnie obciążać ale najcięższe sprzęty warto umieścić w środkowej części organizera. Użyty materiał nie musi być podszyty rzepą czy w jakikolwiek sposób przypięty do kanapy. Wystarczy aby nie był szczególnie śliski a zostanie na swoim miejscu. Jeżeli nie cieszy Cię widok organizera w reprezentacyjnym miejscu to umieść go od strony ściany czy w mniej widocznym miejscu. Z czasem na pamięć znamy rozkład kiesoznek i sięgamy po nie bezwzrokowo

Prezent możesz spersonalizować doszywając, haftując lub naprasowując ozdoby czy napisy. Ja tego nie zrobiłam bo wolę minimalizm.

To do igieł kobiety pracujące!

Easter coming

Nie lubię powtarzalności w dekoracjach i smakach (no chyba że tych babcinych). Dlatego w tym roku metoda może już znana ale nie w postaci jajka. A nawet jajca bo rozmiary spore.

W odsłonie nieco wiosennych kolorów.

Kiedyś koszyczkową klasyką były czerwienie, zielenie, żółcie. Dzisiaj stają się nią upragnione szarości i biele.

Miłośnicy trzech kolorów też coś dostaną.

Skąd to świąteczne pierniczenie?

W większości domów dorośli i dzieci kuszą się na pieczenie aromatycznych, rozgrzewających i słodkich pierniczków. Dla dzieci (tych dużych też) ekstra zabawa w wykrawaniu, lukrowaniu i w jedzeniu. Dla dorosłych sam zapach to błogie przeżycie a często wspomnienie z dzieciństwa. Na tej fascynacji korzysta rynek oferując mieszanki przypraw, ozdoby, gotowe lukry i foremki.

Dlaczego to wszystko z takiego właśnie ciasta? Czemu te mmm ciasteczka nazywają się piernikami? Nazwa pochodzi od słowa ” pierny” co oznacza pikantny, mocno przyprawiony pieprzem. Aktualnie nie jest ono używane ale spotyka się jeszcze w dialektach. W czasach kiedy powstała ta nazwa pieprz był jedną z luksusowych bo drogich, egzotycznych przypraw. Podobnie trudno było zdobyć bakalie i korzenne przyprawy. W piernikach stosowano anyż, cynamon, lawendę (!), migdały, gałkę muszkatułową, imbir i kardamon.

Pierniki podawano z reguły z mocnymi trunkami do których pasował korzenny posmak. Razcyli się nimi ludzie bogaci, często podczas uroczystości.

Wbrew skojarzeniom które na myśl o piernikach przywołują miasto Toruń pierwszy cech “piernikarzy” powstał w Krakowie. W XVII wieku wypiekano je już w kilku miastach polskich (Szczecin, Kraków, Toruń, Poznań). Z Torunia pochodzi jednak legenda i zapewne to wysławiło wypiekane tam “Katarzynki” oraz umiejcowiło rytuał wypiekania ciasteczek właśnie w wigilię. Rzekomo  na dwa dni przed wigilią Bożego Narodzenia mistrz Bartłomiej, właściciel “Piekarni Toruńskiej”, znalazł w piwnicy beczkę w któej od dłuższego czasu leżakowało ciasto (podobno im starsze tym lepsze, jak wino). Korzenna woń która rozniosła się wokół po otwarciu beczki zadziałała jak narkotyk i otworzyła serce mistrza na biedę dzieci które nie miały szansy spróbować smaku miodu, przypraw               i słodyczy któa jest zawarta w piernikach. Postanowił owo ciasto, które nie wiadomo skąd się tam wzięło,  wypiec w formie prostych ciasteczek o zabawnych formach i rozdać dzieciakom. Pozostawił je na choince stojącej pod pracownią.

Bartłomiej przywitał tłum dzieci pozdrowieniem: “Miejcie serca nad słońce cieplejsze. A święta będą jeszcze piękniejsze” – chóralna radosna odpowiedź przetoczyła się po całej okolicy. Wg legendy takie pozdrowienie było przywoływane od dnia listopadowych imienin Katarzyny aż do ostatniego dnia świąt. Dzieciaki otrzymały dokładnie 611 pierników i po czarce gorącej czekolady. Na szczęście gorzałką nie zostały uraczone! W kolejnych latach Bartłomiej a potem jego nastepcy rozdawali tak samo 611 pierników z ciasta które leżakowało 611 dni.

Tradycja wypieku pierników w imieniny Katarzyny (córka piekarza która przejęła tradycję) jest kontynuowana każdego roku. Od godziny 6.11  zaczyna się wypiek w Piekarni Toruńskiej gdzie powstaje 611 pierniczków które mają być zaś pamiątką dnia św. Mikołaja który to podrzucił Bartłomiejowi pierwszą beczkę tajemniczym z ciastem.

W rzeczywistości ciasto to dotarło do nas z miast hanzeatyckich. Były to kraje bogate, mające kontakt ze światem. Prawdopododnie własciwości konserwujące przypraw korzennych spowodowały to, że właśnie takie ciasto było w stanie dotrzeć tak daleko. Potem dzięki tym własciwościom stały się pożywieniem wojskowym bo w odpowiednich warunkach potrafiły przetrwac kilka miesięcy po wypieku.

Piernik dla ciała i dla ducha.

Bartłomiej doznał objawienia wąchając cudowny aromat. W Polsce sprzedawano pierniki w aptekach jako lekarstwo na wiele chorób: poprawiały apetyt, leczyły żołądek, pomagały w trawieniu. W uwagi na to, że były drogie ich cudownego działania mogli doznać tylko bogaci mieszczanie którzy raczyli się nimi w owych aptekach przepijając czerwonym winem. Dobry zestaw dla zdrowia. Wiele osób wesprze powrót do takiej tradycji.

Dziś po pierniki sięga każdy. Kiedyś był to rytuał królewski. Król Zygmunt Stary w 1520 roku świętował nimi narodziny swojego syna, Zygmunta Augusta.

Nawet tak wrażliwy artysta jak Fryderyk  Chopin  bardziej niż ludźmi i miastem zachwycił się toruńskicmi piernikami: “…Największą impresję (…) pierniki na mnie uczyniły. Widziałem ja, prawda, i całą fortyfikację, (…) prócz tego kościoły gotyckiej budowy (…). Widziałem wieżę pochyłą, ratusz sławny (…). To wszystko nie przechodzi jednak pierników, oj, pierników, jeden z nich posłałem do Warszawy.”

Pierniki zjadane na ślubie były wykonywane z ciasta które własnoręcznie wykonywała Panna Młoda na długo przez weselem. Nie obrażajmy się kiedy ktoś nazwie nas “starym piernikiem” ponieważ im piernk starszy tym cenniejszy  🙂

 

Wiele można by jeszcze pisać o piernikach. Od conajmniej sześciu wieków są obecne w Polsce. Legendy i przypowiastki o nich często nie mają logiki. Jak to w legendach, pewnie jest tam garstka prawdy a reszta to kolorowa okrasa która powoduje, że lubimy je jeszcze bardziej i wierzymy w ich wręcz magiczną moc. Biorąc pod uwagę, że jest to rozgrzewajace ciasto i przynosi radośc warto nim obdarować bliskich. Niech będą symbolem ciepła  i dobra.

 

Przepis na pierniki:

40 mg masła

1 jajko

1,5 szklanki mąki

Przyprawy wg uznania: cynamon, kardamon, imbir, gałka musztatułowa, anyż

0,5 szklanki cukru pudru

0,5 szklanki cukru trzcinowego

2- 3 łyżki miodu

2 łyżeczka miodu

0,5- 1 łyżeczka kakao

Można dodać mielone migdały, orzechy

Składniki łączymy na gładką masę. Ciasto można przechować

w lodówce. Nawet do samego ślubu!

Wałkujemy plastry około 2-3 mm, wycinamy formy, pieczemy około 7 minut.

[contact-form][contact-field label=”Podpis” type=”name” required=”true” /][contact-field label=”E-mail” type=”email” required=”true” /][contact-field label=”Witryna internetowa” type=”url” /][contact-field label=”Wiadomość” type=”textarea” /][/contact-form]

Lukier:

1, 5 szklanki cukru pudru

1 białko jajka

sok z połowy cytryny

Skłądniki łączymy i miksujemy około 20 minut na gładką masę.